Rynek zwyżkowy
Zdarza się na przykład, że zwyżkowy rynek (rynek byka) nagle załamuje się. Może to być wynikiem jakichś zewnętrznych czynników, jak na przykład wojny cenowej - chociaż z drugiej strony analitycy wciąż zadają sobie pytanie, dlaczego huragan, który przetoczył się przez południową Anglię w 1987 roku spowodował spadek notowań. Innym powodem może być ogólne wyhamowanie. W pewien niezrozumiały i nieprzewidywalny sposób panujący na rynku entuzjazm, który wydaje się nie mieć końca, nagle wygasa i nic już nie jest naprawdę satysfakcjonujące. Nawet dobre wiadomości nie są już w stanie podnieść notowań, choć złe wieści obniżają je jeszcze bardziej. Są to sygnały świadczące o zbliżającej się zmianie tendencji na rynku i jest to dobry moment na sprzedaż akcji, zanim rozpocznie się giełdowy horror. Podczas gdy na rynku panują silne tendencje zniżkowe (rynek niedźwiedzia), sprzedaż akcji może być problematyczna. Inwestorzy instytucjonalni są bezwzględni w kwestii wychodzenia z inwestycji, jeżeli rokowania są złe. Część z nich dysponuje wręcz programami komputerowymi, które automatycznie rozpoczynają sprzedaż, kiedy odnotowany zostanie pewien określony spadek cen. Jest to jeden z powodów, dla których nowojorska giełda czasem rejestruje przyspieszający spadek kursów poszczególnych akcji lub nawet rynku jako całości, ponieważ komputery automatycznie włączają algorytmy próbujące zachować to co jest jeszcze do ocalenia. Inaczej jest z inwestorami indywidualnymi, którzy zawsze w okresie spadków reagują wolniej. Uważa się, że jest to spowodowane mieszaniną ignorancji (nie śledzą oni nieustająco notowań akcji), sentymentalnego stosunku do uważnie wyselekcjonowanych wcześniej walorów oraz pewnego rodzaju inercji, która powoduje, że inwestor chce trzymać je choćby jeszcze przez jeden dzień w nadziei, że jutro ich notowania może zaczną rosnąć.
praca Kraków biuro rachunkowe luboń